Przygotowanie materiału wymaga przynajmniej dwóch tygodni, w tym czasie zajmie się zacieraniem śladów. Trzeba ukryć resztki w ziemiance. Co prawda matka Weroniki jest przekonana, że dziewczyna wyjechała, ale gdyby jednak przyszło jej do głowy zawiadomić psy o nagłym zniknięciu córki, w pierwszej kolejności przyjdą do niego, bez gruntownych porządków jest zgubiony. W mieszkaniu zaczynało cuchnąć. W wysokich temperaturach rozkład mięsa następuje w kilka godzin, nie sposób uporać się z robotą, mając do dyspozycji tak mało czasu. Za wszelką cenę musi dłużej utrzymywać zwierzynę przy życiu. Zdjął rękawice, otarł rękawem koszuli pot z czoła, potem usiadł na stercie świeżej ziemi i zapalił papierosa. Kopanie szło mu dzisiaj ciężko, za gorąco na grzebanie w tej glinie. Zanim zaczął robotę, zastanawiał się całe przedpołudnie, czy to dobry pomysł.
07 września 2015
06 września 2015
Obłęd fr.1 (Świerszcz w trawie)
Wiki Arwena
Najwyższy czas zająć się tą przemądrzałą flądrą. Już od pewnego czasu czuł, że dziewczyna czegoś się domyśla. Stała się ostrożna, podejrzliwa, podczas wizyt kontrolowała każdy ruch, wyraźnie trzymając dystans. Zyskał pewność, gdy zniknął jeden z obrazów. To Weronika musiała go zabrać. Nikt inny tak sprytnie nie zakradłby się do pracowni. Żadnych śladów za wyjątkiem jednego szczegółu. Zapach! Wyczuł go od razu po wejściu do chaty i natychmiast skojarzył z jedną osobą. Tylko Weronika pachniała wanilią. Pracując w cukierni, przesiąkła aromatem dodatków do ciast. Teraz smakowita wnuczka odpokutuje swój postępek i poświęci swoje marne życie w imię wyższych idei. Ale wcześniej trzeba ją przygotować. Geniusz artystyczny, zamysł twórczy, najlepsze farby i pędzle nie wystarczą, jeśli skóra nie zostanie właściwie przygotowana do malowania. Musi być czysta, bez żadnych zadrapań, odpowiednio odtłuszczona, aby mogła wchłonąć barwnik. To bardzo ważny etap. Pośpiech może wszystko zniweczyć. Skóra potraktowana z beztroską początkującego artysty zamknie swe pory, pigment nie wniknie wystarczająco głęboko i szybko zacznie się wykruszać.
05 września 2015
Stefa fr.6 (Świerszcz w trawie)
Wiki Arwena
Stefa nie słyszy słów zniecierpliwionego Franciszka:
- Pakuj się stara do wagonu! Na co czekasz?
Nagle milknie cały świat. W jednej chwili wszystko schodzi na dalszy plan. Stefa patrzy tylko w jeden punkt, na dziewczynę idącą peronem, na jej długie kasztanowe loki, smukłą sylwetkę, lekko zaokrąglony brzuch. Jest w tej postaci coś znajomego, jakieś delikatne tchnienie przeszłości, coś, co każe mocnej bić sercu. To niemożliwe, myśli kobieta. Upłynęło przecież dwadzieścia sześć lat, od kiedy zostawiła bliźniaczki w oknie życia u sióstr nazaretanek. Fala gorąca zalewa jej ciało. Stefa oddycha z trudem, łapczywie chwyta powietrze, czując jednocześnie, że nogi się pod nią uginają. Otwiera szeroko oczy i widzi ściany sypialni. Leży na łóżku,
które przez pięćdziesiąt lat dzieliła z Franciszkiem. Tylko ten jeden raz zrobiła
wyjątek…
04 września 2015
Stefa fr.5 (Świerszcz w trawie)
Wiki Arwena
Mężczyźni zerkają na nią łakomie, a ona świadoma swoich walorów kręci ponętnie tyłkiem. Mogła wtedy mieć każdego. Wystarczyło kiwnąć palcem, a zlecieliby się jak psy do suki. Rozmyślania przerywa gwizd wtaczającej się na peron lokomotywy. Nygus milknie, kuli się do nóg Franciszka i skomli. Stefa przygląda się obydwóm z drwiną, lecz podchwyciwszy karcące spojrzenie, natychmiast truchleje gotowa przypaść do mężowskich nogawek i razem z labradorem piszczeć żałośnie. Pociąg zatrzymuje się na stacji z głośnym sapaniem, chwilę później z wagonów wysypuje się chmara ludzi. Rozbiegają się niczym mrówki, jedni dźwigają bagaż, drudzy przez uchylone okna żegnają się z przygodnie poznanymi podróżnymi, inni nerwowo patrzą na zegarek. Dziewczyna wstaje z ławki, bierze do ręki niewielką walizkę, zmierza do pierwszego wagonu. Obok niej przemyka pryszczaty wyrostek, potem nastolatka ze smartfonem.
03 września 2015
Stefa fr.4 (Świerszcz w trawie)
Wiki Arwena
Próbuje uspokoić pupila, ale ten zagłusza każde słowo głośnym szczekaniem. Stefa patrzy na pochyloną postać męża, koncentruje uwagę na pomarszczonej szyi wystającej z kołnierzyka koszuli, potem zerka na żylasty grzbiet trzęsących się dłoni pokryty plamami wątrobowymi. Staruszek, to już staruszek, myśli, odwracając z niesmakiem wzrok. Kiedy się poznali, był dojrzałym, lekko siwiejącym trzydziestolatkiem. Oczarował ją w jeden wieczór, tydzień później wzięli ślub, a po miesiącu miała go serdecznie dość. Na peronie pusto, nie licząc kilku podróżnych niecierpliwie drepczących w miejscu. Każdy zerka w ich stronę, jedynie dziewczyna siedząca na jednej z dworcowych ławek zdaje się nie zwracać uwagi na hałaśliwe zwierzę. Patrzy przed siebie z wyrazem zamyślenia na bladej, wymizerowanej twarzy. Stefa uśmiecha się do wspomnień. Znów jest młoda. Ma dwadzieścia cztery lata i maszeruje krokiem modelki w kierunku wagonu pierwszej klasy.
02 września 2015
Stefa fr.3 (Świerszcz w trawie)
Wiki Arwena
Franciszek o labradora dbał bardziej niż o nią. Podczas gdy Stefa tyrała jak niewolnica, zdzierając skórę rąk przy czyszczeniu podłogi, Nygus wylegiwał się w salonie na cielęcej skórze u stóp pana. Mężczyzna karmił go najlepszymi kawałkami mięsa, co w czasach, kiedy ciężko było o każdy gram, zakrawało na jawną bezczelność. Stefa spogląda na zegar. Jest ósma trzydzieści. Z oddali dobiega coraz głośniejsze, rytmiczne dudnienie sunącej po torach maszyny. Zaraz pociąg z piskiem hamulców wtoczy się na peron, wypluwając z wagonów rój pasażerów. Pies zaczyna wściekle szczekać. Wyczuł zwierzynę, napręża smycz. Stefa ma wrażenie, że za chwilę zerwie się z uwięzi i pogoni na oślep między betonowe słupy podtrzymujące konstrukcję peronu, potem z ujadaniem rzuci się na tory, wprost pod nadjeżdżający pociąg. Franciszek klnie siarczyście na żonę.
01 września 2015
Stefa fr.2 (Świerszcz w trawie)
Wiki Arwena
Śniła o podróży nad morze. Od chwili śmierci Franciszka sen powracał co noc. Mężczyzna taszczy po peronie wielką walizkę, pogania Stefę, która drepcze za nim, ciągnąc na smyczy Nygusa, ulubionego psa Franciszka z czasów, kiedy mąż był podrzędnym urzędnikiem w gminie. Chcąc przypodobać się wójtowi, kupił labradora. W każdą sobotę jeździł na słynne polowania elity, z których zawsze wracał podchmielony i przesiąknięty zapachem damskich perfum. Wybaczała mu te wyskoki, z czasem zdrady męża przestały ją w ogóle obchodzić.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Niebieska marynarka
Ciało siedziało tam nadal. Wciśnięte między dwie tłustawe matrony ociekające głupawym zachwytem, mdłym oddaniem pustej idei, wyglądało j...
-
Wiki Arwena Syrena zbliżającej się karetki pogotowia zagłuszyła ostatnie słowa. Mężczyzna nerwowo wyjrzał na zewnątrz, po czym szybko r...
-
Ciało siedziało tam nadal. Wciśnięte między dwie tłustawe matrony ociekające głupawym zachwytem, mdłym oddaniem pustej idei, wyglądało j...