A co jeśli to halucynacje? Ogłupiające działanie leków. Wróciła niepewność, która boleśnie wwiercała się w świadomość, ilekroć próbowałam ją zignorować. Wspomnienia dopełniane szczegółami stawały się wyraźniejsze, bardziej zrozumiałe. Czułam jeszcze delikatny aromat jagód, jakby ojciec przed chwilą rozgniótł je łyżką w misce, wymieszał z cukrem i małymi porcjami zawinął w pierogowe ciasto. Zapach zawisł w powietrzu i trącał nozdrza. Zdawał się być prawdziwy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Niebieska marynarka
Ciało siedziało tam nadal. Wciśnięte między dwie tłustawe matrony ociekające głupawym zachwytem, mdłym oddaniem pustej idei, wyglądało j...

-
Ciało siedziało tam nadal. Wciśnięte między dwie tłustawe matrony ociekające głupawym zachwytem, mdłym oddaniem pustej idei, wyglądało j...
-
Ania, siedząc na pniu powalonej przez wichurę gruszy, plotła wianek z bławatków i jaskrów. O tej porze roku na okolicznych łąkach rosło m...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz